Z czym lekarz z POZ może przyjść do prawnika

Marek Koenner19 kwietnia 20133 komentarze

Ostatnio zwrócono się do mnie z prośbą o rozwinięcie następującej tezy:

„Praca lekarza POZ bardzo często wiąże się z problemami natury prawnej, związanych z wciąż zmieniającymi się przepisami, bądź też wynikających z konfliktów z pacjentami. Dla większości lekarzy, nie będących z natury rzeczy ekspertami w dziedzinie prawa, tworzy to nieprzyjazną atmosferę niepewności i niewiedzy o własnych prawach. W obliczu tych problemów, lekarze chcieliby mieć swobodny dostęp do pomocy prawnej. Ci którzy mogą sobie na to pozwolić, decydują się na prywatnych prawników, inni z kolei zwracają się o pomoc do niezależnych organizacji lekarskich. Mało kto jednak liczy na pomoc ze strony izb”

No a rzeczywiście w swojej praktyce spotykam się z licznymi sytuacjami, kiedy to lekarz zachowuje się dokładnie tak, jak wielu jego pacjentów. Czyli reaguje dopiero w momencie powstania problemu, nie zapobiegając mu.

Oczywiście nie zawsze jest to możliwe, jednak zalecam korzystanie z pomocy prawnej na wcześniejszym etapie. Dostęp do pomocy prawnej jest już dużo łatwiejszy niż kiedyś i na pewno warto z niego skorzystać.

Na czym to zapobieganie problemom prawnym powinno polegać?

Po pierwsze warto skorzystać ze szkoleń, w trakcie których można podwyższyć swój poziom świadomości prawnej i już to pomoże niejednokrotnie właściwie reagować w krytycznych momentach.

Po drugie zasadnym jest upewnienie się, czy stosujemy właściwe procedury dotyczące informowania pacjentów oraz uzyskiwania od nich oświadczeń zgody. Pamiętajmy, że nie tylko w samej rejestracji powinien znaleźć się dobrze przygotowany formularz, ale również w trakcie wizyty pacjenta taka potrzeba może się pojawić. Może to być przykładowo potrzeba zastosowania leku off-label.

Lekarze często bronią się przed nadmiernym formalizmem, ale jest to po prostu wymóg czasów. Po przeciwnej stronie rośnie bowiem rynek kancelarii odszkodowawczych, które budują świadomość pacjentów co do należnych im praw (zapominając często, że również lekarz ma prawa, a nie same obowiązki).

Na koniec warto dodać, że częste dzisiaj rozwiązania polegające na skorzystaniu z pomocy prawnej jako usługi dodatkowej do np. ubezpieczenia, nie pozwolą w mojej ocenie na zastąpienie kontaktu z prawnikiem, który będzie osobiście zaangażowany w sprawę.

{ 3 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }

Konrad Kwiecień 23, 2013 o 19:55

Z treścią powyższego postu, zgadzam się w 100 %. Rozmawiałem na ten temat ze swoim lekarzem POZ, stwierdził on że nie ma potrzeby korzystania z pomocy prawnika – jest to zbędne. Zadałem mu pytanie co jest korzystniejsze dla pacjenta – profilaktyka/zapobieganie czy też leczenie. Odpowiedział że profilaktyka, więc spytałem się czy nie lepiej jemy jako lekarzowi zastosować profilaktykę w postaci korzystania z pomocy prawnej, szkoleń w zakresie szeroko rozumianego prawa medycznego, celem uchronienia się przed ewentualną odpowiedzialnością cywilną/karną – jego odpowiedź dalej brzmiała, że jest to zbędne.

Odpowiedz

m.koenner Kwiecień 24, 2013 o 12:14

Rozumiem. A co do kluczowej kwestii zgoda. Pozdrawiam.

Odpowiedz

A. Sieradzka Maj 2, 2013 o 19:44

Panie Mecenasie, komentarz w pełni zasadny! Lekarze też mają prawa, winni tylko kształtować tą świadomość dla dobra własnego, ale też pacjentów. Tak jak każdy z nas ma lekarza rodzinnego, tak każdy lekarz powinien mieć takiego prawnika, ppp -„podstawowa pomoc prawna” 🙂

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: