Estetyka a leczenie – kontrowersje

Marek Koenner02 sierpnia 2017Komentarze (0)

Jeden z lekarzy dermatologów skomentował krytycznie mój wpis „Estetyka czy leczenie”.  

Stwierdził m.in., że „obecna definicja zdrowia przyjęta przez Światową Organizację Zdrowia brzmi: Zdrowie to nie tylko całkowity brak choroby, czy kalectwa, ale także stan pełnego, fizycznego, umysłowego i społecznego dobrostanu.
Zabiegi estetyczne naruszające integralność cielesną osoby poddającej się nim, wyczerpują znamiona zabiegu leczniczego, po pierwsze dlatego, że przywracają zdrowie poprzez przywracanie fizycznego, umysłowego i społecznego dobrostanu, po drugie powodując naruszenie integralności ciała mogą prowadzić do powikłań, które wymagają leczenia w trybie natychmiastowym (ex tempore), aby uchronić zdrowie i życie osoby poddającej się takim zabiegom. Nawet najlepsza „rzetelna wiedza medyczna” nie chroni przed wystąpieniem takich powikłań.”

Dalej Pan Doktor zauważył, że „brak odpowiedniego prawa uszczegóławiającego ochronę zdrowia konsumenta, nie zwalnia prawnika z obowiązku promowania zachowań chroniących zdrowie Polaków, a piętnowania zachowań zagrażających temu zdrowiu.”

Do powyższych krytycznych uwag niniejszym się odnoszę.

Szanowny Panie Doktorze!
Po pierwsze definicja zdrowia przyjęta przez WHO (na którą powołują się częstokroć również prawnicy) nie jest obowiązującym w Polsce prawem. I całe szczęście.

Myślę, że nie tylko polski system ochrony zdrowia, ale żaden inny na świecie, nie wytrzymałby ścisłego stosowania się do tej definicji. Dlatego, że nieco przerysowując, każdy fryzjer zostałby uznany co najmniej za specjalistę od psychologii. Czyż dobrostan psychiczny nie poprawia się (a przynajmniej nie powinien się poprawić) po wizycie u fryzjera? Ale pójdźmy dalej: co z osobami, które dokonują przekłucia uszu czy innych czynności kosmetycznych?

Bądźmy jednak poważni: lekarz musi zakwalifikować chorobę pacjenta (a nie każdego obywatela, aczkolwiek każdy jest potencjalnym pacjentem) zgodnie z opracowanym właśnie przez WHO systemem ICD-10.

Jaką chorobę leczy kosmetolog? To pytanie retoryczne.

Bo chyba jednak nie problemy psychiczne – jak w jednym z prowadzonych przeze mnie procesów przed sądem lekarskim próbował nieskutecznie wykazywać rzecznik odpowiedzialności zawodowej (!).

Chodzi bowiem o to, że nie mamy w tym wypadku do czynienia z leczeniem chorego pacjenta, a ze świadczeniem usługi kosmetycznej dla zdrowej osoby.

(I za taką interpretacją przemawiają orzeczenia NSA dotyczące podatku VAT).

Po drugie akurat w prawie medycznym mamy nie tylko niezwykle uszczegółowione normy, a wręcz mamy ich inflację, co właśnie rodzi liczne problemy interpretacyjne.

Niemniej w tym wypadku nie ma żadnych wątpliwości, gdyż z przepisu art. 16 ust. 1 ust. z dnia 5.12.2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi (t.j. Dz.U. 2016 r., poz. 1866) wynika wprost, że osoby inne niż udzielające świadczeń zdrowotnych mogą podejmować czynności, w trakcie wykonywania których dochodzi do naruszenia ciągłości tkanek ludzkich.

Przepis ten w dalszej części stawia wymogi wdrożenia i stosowania odpowiednich procedur zapewniających ochronę przed zakażeniami oraz chorobami zakaźnymi.

Po trzecie bardzo ważne jest, żeby zdawać sobie sprawę z odpowiedzialności (w tym prawnej), jaka spoczywa na każdej osobie, która tych czynności się podejmuje. Niezależnie od tego, czy jest to kosmetyczka, kosmetolog czy lekarz.

I teraz ja mam pytania do Pana Doktora: w którym gabinecie kosmetycznym prowadzonym przez lekarza znajduje się zestaw do resuscytacji? Czy przy przekłuciu uszu może dojść do powikłań? Czy powikłania zdarzają się wyłącznie przy zabiegach dokonywanych przez kosmetolożki czy również tych dokonywanych przez lekarzy?

Otóż klucz do powyższych odpowiedzi leży na kilku polach: wiedza, szkolenia praktyczne, higiena, i w końcu świadomość prawna.

Jednak promowanie w środowisku kosmetologicznym wiedzy medycznej, dzięki której podwyższa się standard świadczonych usług kosmetycznych (a nie leczenia!)  jest właśnie działaniem zmniejszającym, a nie zwiększającym pola ryzyka.

Również podwyższanie w tym zakresie świadomości prawnej jest – w mojej skromnej ocenie – godne pochwały, a nie krytyki.

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: 537 404 455e-mail: kontakt@kancelaria-koenner.pl

{ 0 komentarze… dodaj teraz swój }

Dodaj komentarz

Wyrażając swoją opinię w powyższym formularzu wyrażasz zgodę na przetwarzanie przez Kancelaria Radcy Prawnego Marek Koenner Twoich danych osobowych w celach ekspozycji treści komentarza zgodnie z zasadami ochrony danych osobowych wyrażonymi w Polityce Prywatności

Administratorem danych osobowych jest Kancelaria Radcy Prawnego Marek Koenner z siedzibą w Gdyni.

Kontakt z Administratorem jest możliwy pod adresem kontakt@kancelaria-koenner.pl.

Pozostałe informacje dotyczące ochrony Twoich danych osobowych w tym w szczególności prawo dostępu, aktualizacji tych danych, ograniczenia przetwarzania, przenoszenia danych oraz wniesienia sprzeciwu na dalsze ich przetwarzanie znajdują się w tutejszej Polityce Prywatności. W sprawach spornych przysługuje Tobie prawo wniesienia skargi do Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych.

Poprzedni wpis:

Następny wpis: